Wiemy, znamy, denerwuje nas to... Błędne informacje o projektach Wikimedii w różnych portalach informacyjnych. Ostatnio jakoś szczególnie ich się namnożyło. Mechanizm jest ten sam: ktoś coś zasłyszy lewym uchem na bankiecie po 3 głębszych od kogoś, kto przeczytał w jakimś portalu, który zasugerował się notką na blogu osobistym jakiegoś wikipedysty od roku.

Kilka przykładów: (za Leinadem)

Interia.pl - Wielkie zmiany w Wikipedii:

Wikipedia ma przejść gruntowne zmiany w kwestii edycji. Każdy kto będzie chciał dokonać zmian we wpisach, zmuszony będzie do uzyskania zgody redaktora. Nowy system ma zostać wprowadzony już w najbliższym czasie, na początku będzie dotyczył limitowanej liczby artykułów.

Bzdura2. Po pierwsze, nie jest napisane, o którą Wikipedię chodzi, a to dość ważne dla drugiego punktu, którym jest zniekształcenie informacji o wersjach przejrzanych. Wersje przejrzane zostały wprowadzone w polskiej Wikipedii rok temu, natomiast w angielskiej dopiero zaczynają testować ten system na osobnej - zupełnie odciętej od funkcjonującej wersji - wiki. "W najbliższym czasie" w wypadku angielskiej Wikipedii to co najmniej 8-9 miesięcy. "Na początku będzie dotyczył limitowanej liczby artykułów". Też głupota, jak stąd do końca Internetu. Nie ma możliwości, aby uruchomić wersje przejrzane tylko na jakimś zbiorze artykułów. Albo wszędzie, albo nigdzie.

Kolejna genialna informacja: dobreprogramy.pl - Wikipedia szuka wolontariuszy-moderatorów:

Właściciele Wikipedii postanowili temu zaradzić. CNN poinformował, iż opiekująca się stroną Fundacja Wikimedia poszukuje wolontariuszy do regularnego opiekowania się hasłami. Wybranym przez fundację chętnym zostanie powierzona rola moderatorów opiekujących się treściami serwisu. Przy pełnym zaufaniu Fundacji Wikimedia będą oni sprawdzać propozycję zmian haseł Wikipedii tak, by zatwierdzane były tylko te z rzetelnymi informacjami.

Tak, przeczytajmy na szybko CNN - który również pisze głupoty, takie jak w poprzednim punkcie - i zróbmy z tego newsa! Sukces! Jest wiadomość dnia! Wikipedia szuka moderatorów! Po pierwsze Fundacja nikogo nie szuka, bo nie ma po co. Od szukania kolejnych duszyczek są wikipedyści. Oczywiście CNN pisał o wersjach przejrzanych, ale tutaj jakoś to ominęli. Co najwyżej chodzi o status redaktora, znowu... ZAPAMIĘTAJCIE RAZ NA ZAWSZE: Fundacja Wikimedia nie będzie szukać nikogo do edycji jej projektów! Fundacja nie może kiwnąć palcem w tym względzie! Jeśli by na to pozwoliła automatycznie byłaby odpowiedzialna za wszystkie teksty umieszczone w jej projektach w ten sposób. Za tekst odpowiedzialne są osoby umieszczające, nie Fundacja Wikimedia!

Technonews.pl - Wikipedia będzie kolorowa:

Dodajmy, że to rozwiązanie nie jest tak naprawdę nowością - rozszerzenie WikiTrust istnieje już od blisko roku i do tej pory mogli z niego korzystać operatorzy serwisów wykorzystujących mechanizm Wiki. Ale dopiero teraz WikiTrust pojawić się ma w Wikipedii.

Oddam głos Leinadowi: właściwie to jest hoax, Brion Vibber określiło to jako "dosyć niezgodne z prawdą", natomiast Erik Möller napisał obszerniejsze wyjaśnienie, a skrótowo mówiąc to powiedział, że nie ma sprecyzowanych planów wprowadzenia tego narzędzia, a priorytetem są wersje przejrzane. Ciekawostką jest jeszcze, że niektóre polskie media napisały, że to ma działać od 1 września.

Oczywiście było tego wiele więcej, metoda głuchego telefonu działa na media jak lep na muchy. Dodatkowo polskie media nie mając żadnego rzetelnego źródła o nowinkach w projektach Wikimedia w języku polskim, sięgają po CNN, Wired i inne zagraniczne media, próbując to przełożyć na polskie realia, co dość często nie wychodzi, jak powinno. Malo który dziennikarz też dzwoni do biura prasowego Stowarzyszenia Wikimedia Polska o komentarz i sprostowania. Mówiąc dosadnie, polskie media mają głęboko w du... rzetelność informacji o projektach Fundacji. A żeby im rekiny nogi poodgryzały, o!

Komentarze do wpisu "Jak portale mają w du... rzetelność informacji":

1. Jajcuś napisał(a):
01 września 2009, 15:39:31

http://www.smbc-comics.com/index.php?db=comics&id=1623

2. tdudkowski napisał(a):
01 września 2009, 16:00:43

Nie maja czasu, musza przekazac material w rygorach czasowych i w zgodzie z tym co sami zrozumieli, a jak ktos musi sie znac na wszystkim to bardzo prawdopodobne jest, ze zna sie na niczym. Dodaj jeszcze to, ze tekst przechodzi przez wiele rak, kto inny daje tytuly, material ma byc atrakcyjny (w rozumieniu redakcyjnym) i takie sa wlasnie tego efekty http://www.phdcomics.com/comics.php?f=1174

3. Szymon napisał(a):
01 września 2009, 17:40:13

> A żeby im rekiny nogi poodgryzały, o!

chyba pingwiny ;)
ukradek.

Dodaj komentarz: